www.ofmconv.org

Argentyna

 

Homilia - o. Carlos Trovarelli Drukuj Email
piątek, 15 stycznia 2010 16:30


Homilia, środa, 13.01.2010
Sanktuarium Matki Bożej z Lujan
Patronki Argentyny

Wiemy bardzo dobrze z Pism, że święty Franciszek „kochał niewypowiedzialnym uczuciem Matkę Pana naszego Jezusa, gdyż przez Nią, Pan Majestatu stał się naszym bratem i przez Jej pośrednictwo my mogliśmy doświadczyć Jego miłosierdzia”. Także brat z Asyżu „zaraz po Chrystusie pokładał w niej swą nadzieję, dlatego też uczynił Ją orędowniczką swoją i wszystkich swoich braci” (LM 9,3; por. 2Cel 198).

Franciszek kontemplował Maryję z wielką admiracją i uczuciem, gdyż Ona realizowała to wszystko czego on sam pragnął i do czego dążył: mieć zawsze z sobą Jezusa, przemienić się w godne mieszkanie dla Niego, adorować bardzo dogłębnie misterium Słowa Wcielonego, zrodzić Go w swoim życiu i później ofiarować Go braciom... kochał Ją bardzo mocno za to że otworzyła nam drzwi odkupienia.

Tak jak święty Franciszek pielgrzymował wiele razy do sanktuariów maryjnych, tak też i my w dniu dzisiejszym pielgrzymujemy  do Lujan,  Patronki Argentyny.

Kto pielgrzymuje aby spotkać się z Matką, Matką Boga, ten pielgrzymuje aby odkryć nowość życia, pielgrzymuje do źródeł odkupienia, do czystości Ewangelii Jezusa... pielgrzymuje do swego własnego nawrócenia.

Dziś jako wierzący, jako lud Boży,  jako Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych pragniemy iść do tego nowego życia, chwycić się za rękę Tej, która była przeznaczona, aby być najpiękniejszą przedstawicielką odkupienia.

Przynajmniej w Ameryce Południowej, ale myślę że także w całym świecie, sanktuaria maryjne, są miejscami, gdzie lud pokorny, prosty i wszyscy ci którzy mają czyste serce, czują się przygarnięci, wysłuchani, pocieszeni i prowadzeni przez Matkę Boga. Sanktuaria są jakby miejscami  spotkania między błogosławioną czystością serca i obecnością miłości i miłosierdzia Boga.

Ośmielę się powiedzieć, ze prostota, pokora i ubóstwo są uprzywilejowanym atrium, poprzez które możemy wejść w zakres odkupienia. Nie przypadkowo święty Franciszek chciał być ubogim i żyć ubogo na wzór Chrystusa i Jego Matki.

Pielgrzymowaliśmy aż do tego sanktuarium i tutaj jeszcze raz otwierają się przed nami drzwi, które mogą przemienić prostą i ubogą drogę naszego nawrócenia.

Wielu z nas, którzy tutaj jesteśmy, musieliśmy przemierzyć wiele tysięcy kilometrów, długich podróży aby dotrzeć do tego miejsca, ale na końcu tego trudu znaleźliśmy łaskę zbawienia.

Niech ta prosta pielgrzymka będzie dla nas sakramentem naszego własnego nawrócenia osobowego, rodzinnego i wspólnotowego!

Niech w nas rozbłyśnie, tak samo jak w  Maryi, początek zbawienia!

Abyśmy umieli przyjąć z prostotą dar od Boga i żeby Ewangelia mogła realizować się w naszym człowieczeństwie odkupionym i zbawiennym.